Grudzień 2010 - ZIMOWE TRENINGI MŁODYCH KONI
Śniegu po pas, mróz trzaskający. Warunki nie zachęcają do pracy, jednak staram się regularnie jeździć na wszystkich koniach pozostających pod moją opieką, między innymi na naszych młodych koniach Lilu i Oskarze. Uważam, że bardzo ważne jest, by konie rozwijały się zarówno fizycznie, jak i psychicznie: zwierzę musi zaufać człowiekowi, by gładko zaakceptować współpracę z nim, niemniej wymaganie od niego wysiłku bez zadbania o rozwój mięśni i ogólnej kondycji jest niedopuszczalne i prowadzi do nikąd.

Najpierw Lilu i Oskar przeszli etap pracy na roundpenie: doskonale nauczyli się zmieniać chody i wydłużać je na głos, zostali także odczuleni  na różne przedmioty w ich otoczeniu: folie, drągi, samochody. W drugim etapie nauczyli się chodzić z ciężarem jeźdźca na grzbiecie, zatrzymywać się i przechodzić ze stępa do kłusa i odwrotnie. Początkowo szkoliłam je za pomocą sznurkowych kantarów, potem delikatnie zaczęłam wprowadzać wędzidło. To dla mnie bardzo ważny etap, gdyż delikatność i wyczucie przy wprowadzaniu tej pomocy ma ogromny wpływ na dalszą karierę konia. Staram się na tym etapie minimalizować użycie wędzidła - po prostu przyzwyczajam "maluchy" do tego, że ono leży w pysku, natomiast prowadzę je za pomocą dosiadu i łydek, zarówno przy zakrętach jak i zmianach chodu. Wyjaśnienie dlaczego wędzidło, a nie kantar sznurkowy pozostawię na później – to bardzo złożony temat opierający się o zagadnienia z mechaniki ruchu konia.

W pracy z Lilką i Oskarem skupiam się obecnie przede wszystkim na równowadze i rytmie. Oba konie chodzą w kulbakach, które znakomicie chronią nierozwinięte jeszcze mięśnie grzbietu. Jeżdżę dużo w półsiadzie, by zwierzaki mogły swobodnie pracować grzbietem i zadem, a w kłusie dbam, by podczas anglezowania regularnie zmieniać nogi.

Lilu i Oscar chodzą teraz przede wszystkim w terenie, jeżdżę sama. Pierwszy wyjazd w teren na młodym koniu podejmuję bardzo wcześnie - jak tylko czuję, że zwierzę mi na to pozwoli. To doskonale wpływa na rozwijanie jego dzielności, a także wzmacnia więź i zaufanie pomiędzy nami. To wspaniałe uczucie, te pierwsze wspólne przygody w terenie.  W panujących obecnie niskich temperaturach długo rozgrzewam konie w stępie, i często rezygnuję w ogóle z innych chodów, by uniknąć wentylowania ich płuc mroźnym powietrzem.

Jestem bardzo zadowolona z postępów moich czworonożnych uczniów. Oba konie chętnie idą naprzód, ufnie pokonując przeszkody. Zdaję sobie sprawę z odpowiedzialności - to czego na tym etapie szkolenia się nauczą będzie procentować przez całe ich dorosłe życie. Nic bardziej nie cieszy jak młody koń, który z chęcią garnie się do wspólnych jazd i pracuje rozluźniony.
fot. Wiktor Wasilewski.
Jakość zdjęć pozostawia wiele do życzenia, ale przy  -10 stopniach fotografowi chyba trochę drżały ręce :-)

Grudzień 2010 - MATERIAŁY NA TEMAT DOMA VAQUERA
Zgodnie z planem zamieszczamy pierwsze artykuły na temat Doma Vaquera. Mają one na razie charakter wstępu, pokrótce charakteryzując ten piękny styl i jego korzenie. Link do nich znajduje się pod odpowiednio opisanym przyciskiem, możecie je także znaleźć TUTAJ.
Chcielibyśmy jednak podkreślić, że o ile chylimy czoła przed wspaniałą tradycją jeździecką Hiszpanii, jesteśmy głęboko przeciwni wykorzystywaniu byków i koni do walki.
Na marginesie, a propos wspomnianej poniżej Anky van Grunven, stosowanie w treningu koni roll kuru także budzi nasz sprzeciw, niezależnie od wyników sportowych, jakie można dzięki niemu osiągnąć.

Grudzień 2010 - PARADA JEŹDZIECKA WROCŁAW 2010
Z przyjemnością donoszę, że nasz kolega i ulubiony reiner Lothar König wziął udział we wspaniałej imprezie, tegorocznej Paradzie Jeździeckiej, która miała miejsce we Wrocławiu. Wystąpił w mistrzowskim towarzystwie, gdyż wśród uczestników znaleźli się między innymi Anky van Grunsven i Lorenzo. Oprócz wykonania programu ujeżdżeniowego Anky "pożyczyła" konia od Lothara prezentując elementy reiningu. Nota bene - ona też startuje w tej konkurencji! Lothar był pod ogromnym wrażeniem jej osoby, podkreślając skromność, kulturę i wielką klasę mistrzyni. Zapraszam do galerii zdjęć z Parady autorstwa pani Marty Nowakowskiej, oto link:
http://koenig.pl/konie/galeria_parada.html

Grudzień 2010 - DOMA VAQUERA - MOJA PASJA
Moje pierwsze zetknięcie z Doma Vaquera miało miejsce - o dziwo - podczas pokazów Hippica Varsovia na warszawskim Służewcu. Byłam członkiem grupy western pod wodzą Alexa Jarmuły i gdy w wolnej chwili siadłam na widowni miałam szczęście trafić na pokaz Zbigniewa Hermana, który jechał z garrochą. Wtedy nie wiedziałam, co to za długa tyczka i do czego służy, ale długo byłam pod wrażeniem etiudy Zbyszka. Zaczęłam coraz głębiej interesować się tematyką jazdy w tym stylu, poszukiwać wiedzy na ten temat i... ćwiczyć.

Okazało się, że jazda z "patykiem" to doskonałe ćwiczenie precyzji prowadzenia konia, dające szerokie możliwości rozwoju techniki jazdy i wygimnastykowania zwierzaka, ale przede wszystkim doskonała zabawa!  W 2007 r.,  gdy przygotowywaliśmy z grupą Dobrowolne Stowarzyszenie Kaskaderów nowy program z wykorzystaniem ognia, postanowiłam pojechać na Hrabalu etiudę inspirowaną Doma Vaquera, z garrochą zapaloną na końcu.

Chciałabym podzielić się z Wami moją pasją pisząc na naszej stronie artykuły na temat jazdy w tym pięknym stylu. W tym celu nawiązałam bardzo miły kontakt z Peterem  Maddison-Greenwell, Brytyjczykiem specjalizującym się w Doma Vaquera, który obiecał mi pomóc w zebraniu i redakcji odpowiednich materiałów.

Pozdrawiam gorąco i zapraszam!
Gosia M.

Alejandro Barrionuevo,
La Garrocha
, Appasionata


Gosia Maciejewska na Ziemowicie,
pokaz DSK, Mierzęcin 2008



Fragment filmu z pokazu DSK na Jeep Cup Poczernin 2007 (Gosia
i Hrabal); cały film znajduje się na stronie www.kaskaderzykonni.com
Polecam:
Alejandro Barrionuevo
Peter Maddison-Greenwell
Garrocha 1
Garrocha 2

Na youtube.com znajdziecie z pewnością wiele innych inspirujących filmów :-)

Listopad 2010 - ZAPRASZAMY NA NOWY PORTAL INTERNETOWY
Tym razem parę słów "obok" koni: chcielibyśmy zwrócić Państwa uwagę na bardzo cenną inicjatywę wyjątkowej osoby, Magdaleny Modlibowskiej, wspaniałej mamy Leny i Miry, która postanowiła podzielić się swoimi doświadczeniami w swoim e-booku "Odczarować adopcję". Magda zapoczątkowała tym samym autorski program, który nazwała "Adoptować po ludzku". Jej celem jest przybliżenie zarówno praktycznej strony procesu przysposobienia, jak i emocji towarzyszącym pojawieniu się dziecka adopcyjnego w rodzinie. Wspaniała, urzekająca lektura, ujmująca szczerością i pełna cennych informacji. To książka dla wszystkich!
Zajrzyjcie pod adres:

Trzymamy kciuki za powodzenie pomysłu Magdy! Prosimy, przekażcie dalej wiadomość o tej stronie: może ktoś z Waszego otoczenia szuka tego rodzaju informacji. Nota bene Magda i jej rodzinka to też "koniarze" :-)
 

Październik, listopad 2010 - BADANIA NAD POZIOMEM STRESU U KONI
W październiku i listopadzie Wojtek wraz z Moniką Damec wzięli udział w badaniach nad poziomem stresu u koni w procesie przygotowania do pracy pod siodłem za pomocą tzw. metod naturalnych.
Pierwsza trzydniowa sesja miała miejsce w prywatnej stajni hodowlanej Przemyślem - tam Wojtek pracował siedmioma końmi; następne dwie sesje miały miejsce w Stadninie Koni w Janowie Podlaskim i każda z nich objęła po osiem koni, angloarabów i arabów. Zwierzętom założono pulstestery i badano reakcje na działania trenerów. Praca była niezwykle intensywna, niemniej stanowiła kolejne źródło bogatych doświadczeń z pracy z surowymi końmi.
    
 

Październik 2010 - POŻEGNANIE LATA
Postanowiliśmy wraz z naszymi "znajomymi i krewnymi Królika" zamienić tradycyjnego Hubertusa w pożegnanie lata: uczciliśmy je wspólnym wyjazdem w teren i bezwstydnym obżarstwem przy blasku jesiennego słońca. Plan udał się w 100 %, nawet słońce stawiło się w pełnej krasie.
Piszę te słowa słuchając bębnienia deszczu o parapet. Zostało nam chyba tylko obżarstwo...
     
 fot. Ewa Marynowska
 

17-19 września 2010 - MYŚLĄC O KONIU
Wojtek miał przyjemność wziąć udział w zawodach "Myśląc o koniu", ktore odbyły się w Zbrosławicach. Oprócz Wojtka do rywalizacji stanęli: Monika Damec, Jerzy Sawka i Dariusz Domagała. Zwyciężyła Monika, która ujęła wszystkich profesjonalnym i "strukturalnym" podejściem do pracy z młodym koniem, popartym serdeczą komunikacją i otwarciem na zwierzę.

Wojtek wylosował młodziutkiego ogiera o imieniu Rastaman, konia wrażliwego i o bujnej osobowości. Chłopcy szybko znaleźli wspólny język: po przebyciu trudnego toru przeszkód Wojtkowi w konkurencji freestyle udało się skłonić Rastamana do wytarzania się przy nim, co jest dowodem rozluźnienia i zaufania konia do człowieka w trudnym dla tak niedoświadczonego zwierzęcia otoczeniu, jak hala pełna ludzi i dziwnych przedmiotów.

Wojtek wykorzystał w swojej pracy z Rastamanem własny "system", czy raczej filozofię komunikacji z koniem opartą z jednej strony na wieloletnim doświadczeniu, a z drugiej - przede wszystkim - na uważnym, pełnym szacunku, cierpliwości i ciepła budowaniu więzi z koniem oraz wrażliwości na stany emocjonalne zwierzęcia. To piękne doznanie móc obserwować mowę twarzy i ciała młodego konia, który nabiera zaufania i decyduje się "porozmawiać" z człowiekiem.

W niedzielne przedpołudnie Wojtek zaprezentował także pokaz tresury i oczywiście pobawił się trochę z ogniem z naszymi końmi: Ishim i Ziemowitem.

Pragniemy podziękować Organizatorom za zaproszenie i wyrazić podziw, że zdecydowali się sprostać wyzwaniu, jakim jest stworzenie trzydniowej, tak nowatorskiej imprezy.

Dziękujemy także pozostałym trenerom, Monice, Darkowi i Jurkowi, za miłą atmosferę zawodów i za to, że pozostawiając za drzwiami hali osobiste ambicje postawili w pierwszym rzędzie "myślenie o koniu". To była przyjemność Was spotkać!

Zapraszamy na relacje filmowe z zawodów autorstwa Marty Gierlińskiej:


Zawody "Myśląc o koniu", Zbrosławice 2010
REPORTAŻ
autorka: Marta Gierlińska

Zawody "Myśląc o koniu", Zbrosławice 2010
FINAŁ
autorka: Marta Gierlińska


Wrzesień 2010 - ELEONORA PAWŁOWICZ
Otrzymaliśmy bardzo miły mail od Eleonory Pawłowicz, która jako widz brała udział w zawodach "Myśląc o koniu". Przy okazji Eleonora przesłała nam link do galerii swoich prac plastycznych. Jesteśmy oboje, Gosia i Wojtek, pod wrażeniem jej wyobraźni i wrażliwości oraz rozmaittości technik, w jakich zostały wykonane prace. Gratulujemy i serdecznie pozdrawiamy!
Galeria Eleonory:  www.picasaweb.google.com/operaghostster

21 września 2010 - SPOT REKLAMOWY FUNDACJI TVN
Otrzymaliśmy właśnie finalną wersję spotu reklamowego Fundacji "Nie jesteś sam", do którego Wojtek przygotowywał naszego Ziemowita, i spieszymy podzielić się z Wami naszą satysfakcją. To przyjemność współtworzyć taki projekt, zwłaszcza, że z całym sercem podpisujemy się pod jego szczytnym celem.


Spot reklamowy Fundacji TVN "Nie jesteś sam"
Reżyseria: Maciej Szwabe
Muzyka: Michał Lorenc

Pierwsza emisja planowana jest w połowie października. Wkrótce mamy nadzieję otrzymać bogatszą dokumentację fotograficzną z planu, na razie tych klika zdjęć:
   
fot. Póki co - nieznany... :-)










Stajnia Treningowa SZINUK
tel:
0 602-372-880, 0 788-140-052  e-mail: st.szinuk@gmail.com
Strona niniejsza powstała z inspiracji i w oparciu o zdjęcia
© Karoliny RUSAK
Materiał filmowy i fotograficzny zamieszczony na stronie nie może być wykorzystywany i przetwarzany przez osoby trzecie.
© SZINUK 2009
Projekt i wykonanie  strony:  
©Małgorzata Maciejewska

statystyka
pokaz Maciejewska Orlik ranch stajnia stajnie jeździectwo jazda konna pokazy transport koni wczasy w siodle nocleg rajdy konne noclegi tani tanie tanio wakacje konne konie koń dżygit tresura koni rycerstwo rycerz jazda popisy kaskader kaskaderzy plan telewizyjny tv imprezy integracyjne jeździec dżygitówka woltyż kozacki kozak kozacy western kaskaderka plucie ogniem podpalanie zawody monty roberts naturalne metody pat parelli roundpen ujeżdżanie ujeżdżenie trening szkolenie ogier arabski fryz siodło hala wędzidło kowboj kowboje pensjonat agroturystyczne gospodarstwo agroturystyka turytyka konna jurta noclegi pensjonowanie trening jeździectwo ewolucje przedstawienie show teatr